06082022

Godzina jest trzecia w nocy..

..cyklicznie budzę się conoc i nie mam innej myśli jak My..

Staje przy oknie w białej koszuli a czarny ogród nie mówi mi nic

Czasem z oddali słychać gdzieś pociąg lecz on jedzie tylko gdzieś w dal

Układ planet co przed chwilą nam sprzyjał dziś zdaje się drwić mówiąc teraz to radź sobie sam

Zmieniam plaster na ranie lecz nic to nie daje gdyż to co się stało pamiętam bardziej niż ból

Fajna kobita ,może i ma brodę ale za to daje mleko”

Zza ściany ? Sufitu ? ..dochodził przytłumiony odgłos rytmicznie pochrząkującej , sapiącej świni . Minęło dobrych kilka minut zanim zorientowałem się, że to jednak musi być sąsiad – nie świnia ( choć czasami naprawdę trzeba się przypatrzeć żeby dostrzec różnice ) Ów osobnik ewidentnie uskuteczniał właśnie na moich uszach poranną trzepaczkę , bankowo pod kaczki i kury bo w tv leciał aQrat jego ulubiony program ,,Agrobiznes” – aktualne i mniej wiadomości z branży rolno – spożywczej, notowania giełdowe , prognozy cenowe bydła , paszy, części do kombajnów itd. No nie było innej możliwości , po prostu nie było i ja to wiedziałem . Ta myśl jednak napełniła mnie nieoczekiwanym spokojem a wręcz radością .Znaczy to przecież ,że człowiek ten dobry jest a kto wie czy nawet nie uczciwy, a przyznam , że zazwyczaj myślałem o nim inaczej . Gość kocha zwierzaki i to się teraz ceni (np 45 pln za kilogram łopatki bez kości , nóż qrw… a że w taki sposób nie inny .. no cóż , miłość jest ślepa .

20022022


Czyż to nie piękna data ? A może bardziej precyzyjnie; estetyczna wizualnie, w jakiś sposób poukładana, podświadomie reprezentująca sobą harmonię i porządek.. oj tego to mi brakowało ostatnimi czasy.. ostatnimi latami. Wiłem się jak węgorz w sieci w ogóle nawet nie opuszczając małej pomarańczowej plastikowej miski w której starsza pani myła nogi.. Nie, nie ona. Moja matka kiedyś? A kogo tak naprawdę nie? Kiedy smacznie już spaliście w okolicach godziny kiedy smacznie śpicie ( sprawa indywidualna) to ona w ciszy i w ukryciu , z samą sobą zgodnie i w porozumieniu ,przez nikogo o to nie podejrzewana szła ułożyć sie do snu na korytarzu w pawlaczu..
Wspinała się niczym głodna mysz za kawałkiem czekoladki z likierem po spuszczonej z sufitu starej rurze od odkurzacza.. tak, właśnie .. odkurzacza ..tylko, że po ustawionej niedaleko meblościance …Szybciutko ale jednocześnie bardzo ostrożnie ,tak żeby was przypadkiem nie zbudzić.
Ruchy te miała opanowane tak dobrze że mogła by to zrobić nawet w zupełnej ciemności , na nieświadomce ,no tak jak by zupełnie spała. Tylko problem polega na tym ze ona jeszcze właśnie nie spała.. Próbowała..Od kilku zdań wspina sie bowiem do tego pawlacza i ona aQrat tez sie już nad niczym innym nie zastanawia..
Jak zwykle nakręciła sobie budzik na za piętnaście pięć po w pół do , centralnie na chwile zanim wszyscy się obudzą, po czym układa się do snu w grubym, harcerskim śpiworze w wyblakłe kwiaty ,który pachnie jeszcze Bieszczadami..a dokładnie obozem harcerskim w Dolinie Soliny 25 lat temu.. a może to jednak coś innego? Czy to nie kot ( oczywiście przypadkiem gdyż koty nie robią NIGDY nic złośliwego specjalnie a zawsze tylko przypadkiem) zmoczył ten śpiwór i dlatego tak lekko podchodzi naturą? Hmm .Nieistotne. Natura będzie tu kluczem w sumie , tzn jednym z nich ale do tego dojdziemy później , ale kiedy to sam nie wiem zupełnie bo nie mam na to wszystko jeszcze planu.
Jak na razie to tylko kocią intuicje i zewnętrzny głos z wewnątrz , potężny, dużo silniejszy ode mnie co od tygodnia wciąż do mnie mówi ..
Ta! Już on tam mówi! On krzyczy! Wziął mnie jak zakładnika.. Nie stawia żądań, o nic nie pyta.
Cóż za taktyka!
O co tu w ogóle zapytać !!!???
Przepraszam, Czy ja tu dla Pańtwa nie za szybko do czegoś przeskoczyłem przypadkiem i teraz mnóstwo PYTAŃ?

Tyle lat to jest szybko ? na Boską litość!!!!
To jest …. Miłość.

P.S. ..i tak właśnie właśnie zacząłem sobie wczoraj pisać, .. między innymi dlatego ,że to Ty, tym jednym zdaniem ,, powinieneś coś napisać,, dałaś wyraz ,że
.. we mnie uwierzyłaś.

…..

Łap buziaka z rana i lekturę do herbaty.
Tak ,żeby sobie lekko coś ode mnie właśnie poczytać . Mhwa 🙂

19022022

Radość poprzeplatana niepokojem..
Tęsknota pojawiająca się nagle znikąd w środku dnia lub nocy ustępująca po chwili uczuciu bliskości..
Up&down.. Sinusoida..
Nie do ogarnięcia ogrom odczuć ..
Pewność ,że się uda na zmianę z pokorą ,że niczego nigdy nie można być pewnym..
Odwaga i strach ..
Wiara i zwątpienie..
Zaufanie i blizny starych ran.
Kocioł emocji nieustannie podgrzewany każdą wiadomością lub chwilą rozmowy..spojrzeniem na zdjęcie, wspomnieniem zapachu włosów , myślą o kolejnym spotkaniu..
Myślą o ostatnim spotkaniu..
Myślą o pierwszym spotkaniu…
Myślą po przebudzeniu i myślą przed snem..
Myślą wypływającą z rozumu , myślą krążącą w sercu..
Myślą uśpioną przez długie 15 lat podróżującą ,włóczącą się po wszechświecie , zagubioną, utraconą…

..i nagle spada na Nas z przeolbrzymią mocą, w tym samym momencie , w tej samej chwili, jednocześnie , z oślepiającym błyskiem eksplodującej gwiezdnej materii , ale jak?!
Jeszcze wczoraj niewyobrażalne a dziś powróciło tak naturalnie..
Powróciło? Może raczej nigdy tak naprawdę nie odeszło .

…Indukcja od pierwszego zamienionego zdania, coś tli się niepewnie ,wzmaga ilekroć krzyżujemy wzrok , delikatnie trawi coraz bardziej nas i wszystko wokół ,a kiedy w końcu wybucha zaczyna płonąć już na dobre.
Bez opamiętania, intensywnie , kolejne lata.
Traci impet po czym znów się pojawia.Rozpala, grzeje, napędza, pochłania, daje ciepło, radość i nadzieje..
…i nagle gubimy się .. może nie z dnia na dzień ale stosunkowo szybko w porównaniu do wszystkiego innego . Do tych kilQ lat wstecz, do tego wszystkiego co ta naiwna, szczera, prawdziwa miłość zdążyła już wypracować… Wszystko obraca się na przeciwległy biegun, staje się odwrotnością,ogień ustępuje i nie ma już co zbierać…Ktoś mi Ciebie zabiera.. Pozostaje pożoga , zgliszcza,rozpacz, ból i strata..Nie mogę się pozbierać..
Moje serce będzie jeszcze krwawić długo..
W zasadzie nigdy nie przestaje. Kilka plastrów może sprawia ,że na białej koszuli nie można było dostrzec czerwonych plam, ale już nigdy z nikim nie było później to samo..
Wtedy się poparzyliśmy.. Oboje . Mocno… na lata. .

Tylko prawda jest taka, że ten ogień nigdy nie ustąpił!
Nie zdołały go ugasić ani ciężkie łzy kiedy już było
za późno o tych kilka zdarzeń czy słów,
nie przestał sie palić również wówczas kiedy spadło ( co sie mogło wydawać -a błędnie!) zbyt wiele by się cofnąć, wrócić, pozostać..

Wtedy straciliśmy z oczu samych siebie.
A kiedy przestaliśmy jeszcze w te oczy sobie patrzeć,dociekać,rozpalać.. to przestaliśmy pragnąć, marzyć i chcieć..

Ale już nigdy więcej.

Tylko już nie odchodź ..

Eu te amo

08022022

Mam w poważaniu i głęboko w Twojej piždzie co następuje ;

Dochód pasywny

Promocje kontentu

Aktualizacje i

Subskrybentów

Wykresy z wczoraj

Targety z dzisiaj

Całą hałastrę i wujka Rysia

Koło chuja mi lata Tak kończąc już

Cały dziwny ten wokół ludzi nie dziwnych zbiór

05022022

Lubie mieć porządek w pokoju bo w życiu mam bałagan.

Troszkę poukładany bałagan.

Ktoś inny ma swój bajzel i w sumie im ktoś dalej tym mniej mnie to obchodzi.

Dalej nie znaczy tu przynajmniej w znaczeniu odległości.

Ktoś może być tuż obok Ciebie a jest jeszcze dalej niż myślałeś .

116 rzeczy na raz i nie mogę zrobić jednej konkretnie.

Obcy z samym sobą, z różnymi narzędziami, z pomieszanymi planami dnia i nocy.

I tak przez kolejny miesiąc.

A za tydzień 40#stka

26012022

Substancje spożywane przez młodzież ( w rożnym stężeniu i częstotliwościach ) ; amfetaminakokainamarihuanaalkoholtytoń cukier tłuszcz spaliny szary płaszcz dziadek siwa broda.

W ciągu jednego miesiąca dałem radę expresowo spierdolić dwie dobre znajomości. Obydwie dyplomatycznie ; ugruntowane w historii.

Stare i dobre.

Odrobina za dużo i ..albo aż. Jednakże z drugiej strony czy Ci, którzy w chwilach takich nie próbóją nas podnieść a jedynie widzą w nas odbicie złych samych siebie są dla nas naprawdę dobrzy ? To,że jest stare , to jest niezaprzeczalne, ale to , czy jest w tym wypadQ dobre zostaje już poddane w wątpliwość.

Jakoś nie mogę stanąć twardo na dwóch nogach.

Myśle,że to tylko dlatego,że ciągle spadam na cztery łapy..

2:40 rano. Zerkam czy nikt nie napisał. Czy nie napisałaś..Obudziłem się i jakbym od razu na coś czekał.Gorzki smak życia nieustannie przykrywany słodkim smakiem cukierków z likierem.

Coś za dużo tego likieru ostatnio. . I cygar.. i tabaki..

…and then…cmyk Eyes opened suddenly in the middle of the night

Czyżby puścił mnie alkohol czy zaczęła działać kokaina..?

Rano nie zjem ,co najwyżej … czy dzień opamiętania kiedys przyjdzie ?

Noc.. ciemno… czarno to widzę …

Za dużo jest cukru w jabłkowym soku który pije.

Sugar crash…i właśnie dlatego proszę państwa qrwa jaśnie pana nie mogę spać.

Żadne tam proszki hocki klocki.

Medycyna naturalna.

SZmugler SZlagier i inne takie

WIADOMO

by marcellcortes

temperatura : -11’C

8 dzien  2003 roQ

moja lokalizacja tymczasowa: HH:aribo,dzielnica mieszkaniowa przestepczego miasta na polnocno-zachodnim krancu slowianskiej osady.Chatka 2 pokojowa , Qchnia,lazienka,i przyjemne pejzaze za oknem. Biale od mrozu drzewa sa urocze.. moze gdyby jeszcze nie te zoladkowe sQrcze.. ale tak to jest jak sie tyle pije wodzie..

Obiad u matki zamienia na porcje traffki..codzienne uzywki-zabaffki..Mimo,ze stres..ze wpadnie pies z CBS..mercedes..a w srodQ dres..dokladnie sztuk 6..Mimo wshystko i tak jest bezpieczniej niz na Qweicie..Dzwoni telefon: qba od TW.Chce cos za dwazero.Wybrzydzam..marudze..usQteczniam…Zadam dostarczenia drozdzowki i browara…niech wpada..ale sam bo jest oblawa..obawa..ze to sie skon3 jak system plaza.Moze malosolny? Moze wyborowy? tani dobry bo polski..58 osob w Parlamencie Europejskim

..samochody..lancze..Lancie..lukier..cukier-puder chj wam w dpe!

Moja sytuacja ekonomiczna: trudna,ale nie beznadziejna..

zadluzenie nie przekracza 2000 euro..

Choc oficjalnie ta niewyjasniona sprawa..potrzebna porada prawna..Nie,nie..nie wykon3 mnie nagana karna.

8 dzien roQ..musze wyjsc z posylwestrowego szoQ..porobic zaproszenia i byc gotow…

Pare pigulek w sobote to nie jest cpanie..Nie tak co sobote..Od czasu do czasu..Jeszcze jakas frytka potem..hahahha

-Mysle ze mialabys problemy z odpowiedzia na pytanie jak rozmnazaja sie liscie…

Marcepan Mandarynki Rodzynki

Witamy na pokładzie, jest 4;25 am otwieramobilny office National Express linia 201 w kierunku London Gatwick AirPort terminal południowy.
Lepiej zapne pasy bo lekko mży a kierowca jak widzę lubi depnąc pierdolony,piwo otworze dopiero po następnym przystanQ bo nie ma szans by normalnie je położyć z boQ jak człowiek, juz dawno by sie wylało i jebalo w całym tym pierdolonym,ultranowoczesnym ,podświetlonym od wewnątrz niebieskimi diodami autokarze.
Poza tym zapne pas bo ilekroć oglądam jakiś wypadek z autokarem w roli głównej to sie zawsze pytam sam siebie z lekka drwina w głosie w międzyczasie przełączania na inny kanał; a było qrwa zapiać pas? Moze tyle osób by nie zginęło ha? Kiedys sobie tłumaczyłem ze sam w takowej będąc sytuacji zapne pas na chwile przed wypadkiem,albo tuż w jego trakcie w ułamkach seQnd zanim przypierdole łbem o szybę albo wylecę przez pol pojazdu na przeciwległy pas.. Te czasy szalonej komunikacyjnej beztroski i bezgranicznego optymizmu minęły chyba bezpowrotnie, wiec lepiej teraz juz zapne pas a Ty zamknij mordę.
Dojeżdżamy na pierwszy przystanek ; Birmingham International Airport.Po ilości pierdolonych Azjatów w tym mieście mogliby by równie dobrze zmienić nazwe na Birma. Birma International Shithole. Przynajmniej nie mijało by sie to tak bardzo z prawda .A przy okazji- kiedys pracowałem na tym śmiesznym lotnisQ, dopóki mnie nie wylali za drobne malwersacje na kartach klientów. Tzn oni to tak widza, ja to postrzegam trochę inaczej jednakże sąd nie dał mi wiary,ale o tym w innym odcinQ 😉
Dobra nie ma na co czekać , otwieram bro zanim kierowca na poważnie w coś przypierdoli.